Jest ich coraz więcej.
O setkach podpisów, rejestrze, który trzeba było wydobyć wnioskiem — i o narzędziu, które Rada ma pod ręką.
Setki osób — mieszkańców gminy Kartuzy i Jeziorowiczów z innych części Polski — podpisały petycję do Rady Miejskiej w Kartuzach o przystąpienie do sporządzenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla otoczenia Jeziora Białego, będącego przedmiotem ochrony obszaru Natura 2000 Prokowo PLH220080.
Petycję prowadzi Stowarzyszenie Przyjaciół Jeziora Białego. Do działania wezwała je skala zabudowy udokumentowana w rejestrze urzędowym — udostępnionym dopiero na wniosek Stowarzyszenia o informację publiczną (Burmistrz Kartuz, znak U.6724.5.114.2026.AA). Wynika z niego, że w samym obrębie Prokowo w półtora roku (2025 – połowa 2026) wydano około 130 decyzji o warunkach zabudowy, obejmujących ponad dwieście budynków — w tym cztery decyzje dla działek położonych w pasie 100 m od brzegu jeziora. W części przypadków instrument warunków zabudowy nie daje gminie możliwości odmowy: wniosek spełniający ustawowe kryteria musi zostać rozpatrzony pozytywnie. Ocenie środowiskowej z udziałem Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska podlegają tylko największe przedsięwzięcia, przekraczające progi rozporządzenia — pojedyncze domy jednorodzinne pozostają poza tym systemem. Ale w rejestrze widoczna jest też powtarzalna metoda: decyzja z podziałem działki, a po niej fale wniosków o pojedyncze domy — pokrojone na kawałki, pozornie łatwiejsze do przełknięcia.
Tymczasem od maja 2026 r. obowiązuje dla obszaru plan zadań ochronnych (zarządzenie RDOŚ w Gdańsku, Dz. Urz. Woj. Pom. poz. 2065), a w nim wskazanie planistyczne: nielokalizowanie nowych obiektów budowlanych w pasie 100 m od linii brzegowej oraz odprowadzanie ścieków wyłącznie do kanalizacji lub zbiorników zamkniętych. Jedynym planem miejscowym wokół jeziora pozostaje jednak plan dla gminnego kąpieliska — przyjęty niemal jednogłośnie. Prosimy więc Radę o domknięcie tej luki: plan miejscowy jest narzędziem, którym Rada dysponuje. Petycja prosi tylko o to, by wreszcie użyć go w obronie interesu publicznego.
Wyzwanie ściekowe jest bowiem znane od dawna, a gmina Kartuzy dzierży tu niechlubny rekord: najwięcej zbiorników bezodpływowych w powiecie kartuskim — 2 614 szamb przy zaledwie 112 przydomowych oczyszczalniach (dane z 2015 r.). To dużo w obliczu ustaleń Najwyższej Izby Kontroli z 2020 r., według których ok. 89,9% ścieków z takich zbiorników trafia do środowiska nieoczyszczone.
Dobry stan jeziora nie jest przy tym stanem odpornym — i to również jest zmierzone: profile z 2024 r. pokazują jesienne pogorszenie warunków tlenowych przy dnie, a w lipcu 2022 r. zakwit sinic już raz zamknął gminne kąpielisko — popularne miejsce wypoczynku mieszkańców regionu i gości spoza niego.
Rozproszona zabudowa na warunkach zabudowy ma też wymiar ekonomiczny: za każdym nowym domem idą drogi, kanalizacja, sieci i obsługa — pozycje, które dobrze wyglądają w dzisiejszym politycznym CV, ale rachunek za nie zapłaci później cała wspólnota.
Jeśli to zaniedbamy, walory Kaszub znikną bezpowrotnie. A naszym potomkom, którzy będą płacić za naszą krótkowzroczność, pozostaną jedynie strzępy kaszubskiej duszy.
Prezes
Dane o zbiornikach bezodpływowych pochodzą z opracowania hydrologicznego „Ocena hydrologiczna i podatność na degradację Jeziora Białego” (2024, autorzy: T. Heese, K. Pikuła, A. Staniszewski), wykonanego na zlecenie prywatne — nie jest to ekspertyza niezależna; jego wartość wynika z nazwisk autorów i z przywołanych w nim źródeł urzędowych (m.in. NIK, WIOŚ, dokumenty gminne). Rejestr decyzji WZ, plan zadań ochronnych i wyniki państwowego monitoringu udostępniamy na życzenie: [email protected].
Dopisz się
Podpisy zbieramy do dnia złożenia petycji — przed wrześniową sesją Rady Miejskiej. Podpisz petycję online albo na miejscu.